Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juniperus communis VI - tanuki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juniperus communis VI - tanuki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2024

Communis tanuki - aktualizacja 2022

     Skrót z tego co udało się zrobić w 2022 roku. 

W czerwcu jałowiec został przycięty i po raz pierwszy przeze mnie uformowany.

Przed czyszczeniem.


"Sacrifice branch"
Czyszczenie zdrewniałych gałązek z igieł.

Efekt pierwszego formowania.

Pod koniec sierpnia jałowiec został przesadzony.

Bardzo ładna bryła korzeniowa.

Po przesadzeniu.



Pozdrawiam serdecznie.

piątek, 28 maja 2021

Juniperus communis, tanuki - aktualizacja z wiosny

    Widać, że młode jałowce się przyjęły. Tej wiosny obrodziło w nowe przyrosty. Jako, że mamy początek czerwca, jałowiec zostanie dość mocno przycięty i pozostawiony tak do jesieni. W tej chwili skupiam się na wytworzeniu głównych gałęzi oraz jak największej liczby drobnych gałązek, które tworzyły będą szkielet drzewa. Kilka gałęzi zostanie zapuszczonych aby główne pnie napuchły co pozwoli wypełnić bruzdy w martwym drewnie i zespoić żywą roślinę z martwym pniem.



Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 23 czerwca 2013

Juniperus communis - tanuki - nowy projekt.

 W tamtym roku pozyskałem jałowca pospolitego z natury. Rósł częściowo na mrowisku w postaci dwóch pni. Po wykopaniu okazało się, że pnie są prawie rozłączone.


Mimo wszystko postanowiłem ich jeszcze nie rozdzielać.
 Chciałem, żeby rośłiny się najpierw przyjęły.

Przy łączeniu było dużo spruchniałego drewna, które postępowało i rozdzielało roślinę na dwie.

Tak prezentowała się roślina w całości.

Na lewą część miałem taki pomysł jak poniżej.
 Może bez tej dolnej lewej gałązki...
 O drugiej połowie jałowca wciąż rozmyślałem.
 
Jak się okazało przeżyła prawa część, lewa niestety nie.
Został mi taki oto kawałek drewna, którego nie chciałem się pozbyć.

 Postanowiłem, że nauczę się czegoś nowego i zrobię tanuki.
 Z martwą częścią od razu wiedziałem co zrobię, więc zabrałem się do pracy.
Skróciłem martwe o ponad połowę, dłutkami snycerskimi zacząłem drążyć rowki a później wykąpałem je w płynie do jin. 

Potrzebowałem dwóch młodych jałowców.
 Po wybraniu odpowiednich zacząłem dopasowywanie.
Żywe przymocowane jest do martwego za pomocą szpilek z okrągłymi łebkami. Korzeni nie ruszałem, były płytkie i takie zostały wsadzone w mieszankę.
Całość wygląda jak na zdjęciu poniżej.
Mam na niego pomysł dlatego mam nadzieję, że wszystko się uda.

Pozdrawiam serdecznie.