Duże zmiany. W tym roku chciałem jedynie zmienić front rośliny ale korzenie rosną w takim tempie, że wypełniały już prawie całą doniczkę. Tak więc przesadziłem. Z samej korony i pięter wypadło mnóstwo gałązek, wszystko to co rosło pionowo. Mogłem sobie na to pozwolić teraz gdyż poziome gałązki po ostatnich sezonach już całkiem dobrze się zramifikowały. Część drobnych gałązek odrutowałem, czego wcześniej nie robiłem, formowałem jedynie przez przycinanie. Bardziej zmieni się górna część rośliny bo tam dojdzie dodatkowe piętro. Trochę goło teraz wygląda ale będę nad tym pracował i tyle. Przydałaby się płytsza i szersza doniczka.
Poniżej zdjęcia po, przed i z przebiegu prac. Miałem czas akurat wieczorem więc jakość nie powala.
Bonsai - moja droga...: Licytacje: Jak ktoś kiedyś powiedział "jedne drzewa zarabiają na drugie". Ligustra zakupiłem 3 lata temu. Jest to typowy bankan. Przez te 3 lata roślin...
Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Coraz cieplej za oknem i słońca coraz więcej. Postanowiłem przesadzić swojego ligustra który to dwa sezony rósł w tej samej mieszance ziemi. Przy okazji zmieniłem mu doniczkę na dużo mniejszą.
Oto efekt końcowy.
A tutaj krok po kroku progres całego zabiegu. Być może dla osób bardzo początkujących będą to przydatne informacje:
Roślina po zimie z długimi przyrostami. Musimy pamiętać aby roślina była zdrowa gdyż przesadzanie z redukcją bryły korzeniowej wpływa negatywnie na jej kondycję, dlatego ważne aby nie była zmęczona chorobą etc.
Pierwsza czynność jaką zrobiłem to redukcja części zielonej. Na pewno będę przycinał korzenie dlatego ważna jest równowaga między częścią nadziemną a podziemną która pozwoli zmniejszyć stres związany z przesadzeniem i zwiększy szansę przeżycia rośliny.
Po przycięciu części zielonej. (Później jeszcze uszczykiwałem pojedyncze liście które były zbyt duże lub wyrastały w dół, dodatkowo pozwoli to prześwietlić całość i wpuścić więcej światła do środka korony).
Następny krok to przygotowanie wszystkich niezbędnych narzędzi i samej doniczki docelowej czyli zabezpieczenie otworów drenażowych siatką i przewleczenie drutów które będą mocowały roślinę nieruchomo w samej doniczce. Ziemia jaką stosuję to mieszanka żwiru o frakcji 2-4 i 1-2[mm], torfu i ziemi do sadzonkowania w proporcji 1:1:1:1.
Wyjmujemy roślinę z doniczki np za pomocą noża podważając od spodu z każdej strony. Dobrze, żeby ziemia była lekko przeschnięta. Łatwiej jest wtedy usunąć starą ziemię spomiędzy korzeni. Starą doniczkę należy dokładnie wyszorować w gorącej wodzie, przyda się do innej rośliny.
Korzenie dokładnie ale ostrożnie rozczesujemy i pozbywamy się starej ziemi.
Bryłę korzeniową możemy spryskać lekko wodą, żeby zachować jej wilgotność.
Skracamy korzenie około o 1/3 ich długości i pozbywamy się tych zbyt grubych.
Takich korzeni właśnie nie chcemy.
Na dno doniczki wsypujemy trochę ziemi tak, żeby roślina była na odpowiedniej wysokości. Wkładamy chwasta do środka, pozycjonujemy i mocujemy za pomocą wystających drutów skręcając je mocno. Roślina w doniczce nie może się ruszać.
Stopniowo wsypujemy ziemię do doniczki pomagając sobie patyczkiem (ja akurat miałem wolny wkład do długopisu) w rozprowadzeniu jej dokładnie miedzy korzenie.
Podlewamy roślinę bardzo dokładnie, najlepiej przez zanurzenie w pojemniku z wodą.
Po takim zabiegu na jakiś czas stawiamy roślinę w półcieniu.
Minęło trochę czasu, ligustr też się zmienił. Od ostatniego czasu usunąłem 2 gałęzie, zmieniłem front drzewka, usunąłem też korzenie powietrzne. Po małym wypadku złamała się jedna z gałęzi w koronie drzewka. Na szczęście nie rzuca się to tak bardzo w oczy. Prawa gałąź powoli się rozrasta, z czasem zasłoni lekko pień. Mam wrażenie i nadzieję, że zmiany poszły w dobrym kierunku. Poza tym ligustr jak to ligustr, rośnie szybko, wdzięczna roślina :).
Przyszła pora na pierwsze drutowanie i zmianę doniczki. Doniczka być może jest trochę za duża i w przyszłości powinna być mniejsza ale na razie musi być jak jest. Nadałem mniej więcej pożądany kształt gałęziom. Dolna już nie zasłania nasady pnia. Usunąłem też bardzo dużo zieleni i na razie jest trochę "goły" ale z doświadczenia wiem, że szybko się zagęści. Tak więc daję mu odpocząć. Parę fotek poniżej.
27 kwietnia 2010
Przez pięć miesięcy roślina była formowana przez przycinanie. Głównie zależało mi na grubym zagęszczeniu korony. Co prawda widać już chmurki jednak ich umiejscowienie nie jest takie jakbym chciał. Szczególnie najniższa gałąź która jest za nisko i zasłania nasadę pnia. Drzewko daje wrażenie dość ciężkiego i tym zajmę się później. Na razie przesadzam do nowej mieszanki ziemi. Poniżej kilka fotek.
5 listopada 2009
Zakupiłem w supermarkecie takiego oto kilkunastoletniego ligustra. Zaciekawił mnie dość grubą nasadą pnia i bardzo fajnym piętrowym ułożeniem gałęzi które w przyszłości będzie można ułożyć w chmurki. Nie wygląda teraz okazale ale mam na niego pomysł. Oto kilka fotek.