Zainspirowany schematem i pchnięty potrzebą postanowiłem zmontować kolejny stół. Tym razem bardziej coś porządniejszego. Żeby sobie utrudnić zadanie zakupiłem surowe kantówki 7x7 cm. W planie miał być dwustopniowy ale docelowo wyszła jeszcze półeczka pod blatem. Całość skręcona na stalowe kątowniki. Są widocznie ale solidne i będzie na lata. Całość zabezpieczona kilkukrotnie warstwą lakierobejcy.
Pierwsza dostawa materiału. Kantówki 7x7cm.
Szlifowanie najgorsza sprawa. Schodzi długo jak chce się uzyskać w miarę gładką powierzchnię.
Szlifierka oscylacyjna i papier o gradacji 80, później 150 na gładko.
Następnym razem zakupię szlifowane lub oddam do szlifu.
Z uwagi na brak czasu zajęło mi to jakieś 2 tygodnie...
Skręcanie i łączenie na blachy dekarskie. Mało estetycznie ale szybko.
W ciągu jednego popołudnia wszystko było skręcone.
Pierwsza warstwa lakierobejcy.
Przymiarka desek na blat i druga warstwa lakierobejcy.
Była i trzecia warstwa.
Po wypoziomowaniu stołu i ustawieniu drzewek. Efekt osiągnięty i satysfakcja z własnej pracy.
Na dolnych belkach po kilku dniach zrobiłem trzecią półkę.
Z odpadów zrobiłem jeszcze takie stoliczki. Zawsze coś się na nich ustawi.
Pozdrawiam serdecznie.