Tak więc udało mi się pojechać z sosną na warsztaty które odbyły się 30 kwietnia we Wrocławiu w Akademii Bonsai. Bardzo się cieszę, że miałem okazję poznać p.Włodka Pietraszko osobiście i parę innych bardzo sympatycznych osób :D dziękuję za wykład o sośnie ościstej i za pomoc przy formowaniu rośliny.
Po wspólnych oględzinach zdecydowałem, że zrobimy z niej małego shohina a po 7 godzinach pracy sosna prezentuje się jak na zdjęciach poniżej.
Już wyobrażam ją sobie za parę lat jak się zagęści. Jeszcze długa droga...
Roślina przestała zrzucać liście więc przesadziłem ją do czystej akadamy. Gruba lawa na drenaż, gruba akadama, średnia i drobna. Bez cięcia korzeni, bo nie było potrzeby a same korzenie bielutkie - zdrowe. Wyciąłem zbędne gałęzie i założyłem odciąg. Teraz wygląda tak.
Przyszła pora na pierwsze drutowanie i zmianę doniczki. Doniczka być może jest trochę za duża i w przyszłości powinna być mniejsza ale na razie musi być jak jest. Nadałem mniej więcej pożądany kształt gałęziom. Dolna już nie zasłania nasady pnia. Usunąłem też bardzo dużo zieleni i na razie jest trochę "goły" ale z doświadczenia wiem, że szybko się zagęści. Tak więc daję mu odpocząć. Parę fotek poniżej.
27 kwietnia 2010
Przez pięć miesięcy roślina była formowana przez przycinanie. Głównie zależało mi na grubym zagęszczeniu korony. Co prawda widać już chmurki jednak ich umiejscowienie nie jest takie jakbym chciał. Szczególnie najniższa gałąź która jest za nisko i zasłania nasadę pnia. Drzewko daje wrażenie dość ciężkiego i tym zajmę się później. Na razie przesadzam do nowej mieszanki ziemi. Poniżej kilka fotek.
5 listopada 2009
Zakupiłem w supermarkecie takiego oto kilkunastoletniego ligustra. Zaciekawił mnie dość grubą nasadą pnia i bardzo fajnym piętrowym ułożeniem gałęzi które w przyszłości będzie można ułożyć w chmurki. Nie wygląda teraz okazale ale mam na niego pomysł. Oto kilka fotek.
W tym miesiącu wiąz został odrutowany i nadałem mu pożądany kształt. Część liści i gałązek została usunięta. Teraz zostawiam go na rok, żeby się zagęścił. Ciągle zastanawiam się nad nebari... ale zostawię ten problem na kolejne lata. Poniżej kilka fotek po drutowaniu i formowaniu.
Na wiosnę 2011 planuję zmianę podłoża i przesadzenie do nowej płaskiej donicy. Trzeba będzie również zdjąć druty.
Wiosna 2010
Po zimowaniu, drzewko "budzi się ze snu". Zaczęło wypuszczać piękne, jasnozielone liście. Konspekt spełnił swoje zadanie i roślina przezimowała bez problemów i z pożądanym efektem.
30 sierpnia 2009
Miesiąc później, po przesadzeniu do nowej mieszanki ziemi, na stanowisku całorocznym. Bryła korzeniowa została zmniejszona o 1/3. Prace ograniczone do formowania przez przycinanie, cel - zagęszczenie korony.
31 lipca 2009
Zdjęcia z dnia zakupu 13-letniego wiąza drobnolistnego. Styl Bankan.